2008/12/17
Art Audio Conductor + Diavolo recenzja w HighFidelity.pl

Wypowiedź Toma Willisa - konstruktora Art Audio: Jeśli tylko budżet na to pozwala, to jest tylko jedna lampa – a próbowałem wszystkiego, co można dostać – Western Electric 300B. To dla niej nawijane są transformatory wyjściowe, np. w Diavolo. Widzisz – projektując wzmacniacz mam do czynienia z wieloma zmiennymi. A jedną z rzeczy, na której mogę polegać są właśnie te lampy.

O ile jednak bas jest sprawą poza nami, poza interpretacjami – jest, taki, a nie inny, bo Diavolo to: wzmacniacz lampowy i wzmacniacz o mocy 10 W, o tyle sprawa definiowania i precyzji w ukazywaniu sceny jest rzeczą, na którą da się spojrzeć z innej strony. Oto bowiem wzmacniacz ten na głowę – niestety, taka jest prawda – bije wszelkie urzadzenia tranzystorowe pod względem barwy i umiejętności przekazania zależności między instrumentami.

System Arta daje bowiem niebywale wiarygodne świadectwo tego, co miało miejsce przed mikrofonami. (...) Conductor buduje z Diavolo bardziej wiarygodne barwy. To kolejny raz, kiedy słychać, że konkretne urządzenia zostały zbudowane z myślą o sobie, że były razem odsłuchiwane na etapie projektu, że są pewną „całostką”.

system Art Audio pokazuje, o co w tym wszystkim chodzi (...), generuje niebywale, niebywale po prostu naturalny i wiarygodny przekaz.

Dopiero trzeci raz, po systemie Reimyo i moim, usłyszałem, o co tak naprawdę chodzi na wspomnianej już płycie Sleepers Galahad. Przez lata wydawała mi się zdefektowana – płaska, rozlazła, z wyraźnymi anomaliami fazowymi. Kiedy wymieniałem kolejne urządzenia (płyta pochodzi z roku 1995 i mam ją od dnia premiery) nic się w tej mierze nie zmieniało i choć doceniałem jej zawartość muzyczną, to jednak dźwięk mnie drażnił. Aż wreszcie, całkiem niedawno – może rok, albo dwa lata temu – usłyszałem, że jeśli chodzi o przestrzeń jest to niebywała realizacja. Wykreowana akustyka otacza całkowicie słuchacza i kreuje nowe wymiary, jak np. klaustrofobiczny głos w Exorcising Demons. A wszystko to oparte jest na manipulacji fazą. Wprawdzie kluczowy dla tego typu realizacji jest album Amused To Death Rogera Watersa, nagrany z wykorzystaniem systemu QSound, jednak Galahad przeskoczył go bez cienia wysiłku. Problem jest jednak taki, że o ile Waters gra świetnie na każdym etapie gry o „dźwięk absolutny”, o tyle płyta Sleepers ukazuje swoje możliwości tylko z najlepszymi systemami. Art Audio jest jednym z nich.


Conductor jako wzmacniacz słuchawkowy:
"Do tej pory tylko raz słyszałem wzmacniacz lepiej od niego spisujący się ze słuchawkami, kosztowną integrę Cary CAD-300-SEI. Myślę, że Conductor jest równie dobry, a w pewnych elementach brzmienia lepszy niż Leben, a nawet Cary. W porównaniu z tym pierwszym brytyjski preamp pokazuje jeszcze bardziej plastyczny, nieco miększy – ale w dobrym znaczeniu tego słowa – obraz."


Pełny tekst recenzji

Read full review in English

Loga

Kontakt
mail:
kontakt@hi-endstudio.com

tel:
+48 695 503 227
Subskrybcja
RSS 2.0
Site Info
Hi-End Studio Piotr Bednarski © 2007. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Webdesign Ψ Psi Form,
code BetterSite.pl.
Ankieta
Jak trafiłeś na naszą stronę?
reklama w piśmie Hi-Fi Choice
reklama w piśmie Hi-Fi
Google lub inna wyszukiwarka
dzięki znajomemu
w inny sposób
  Wyniki